Oto nasza lista na miniony rok. Patrząc na nią teraz uważam, że niektóre z planów były zupełnie nieprzemyślane, a jedynie podpatrzone na innych blogach.Nie jestem zadowolona z wyniku jaki osiągnęłyśmy bo udało nam się spełnić na 100% tylko 4 z wyżej wymienionych rzeczy, ale jak mówi stare przysłowie "lepszy rydz niż nic".Najważniejsze jednak, że udało nam się popracować nad:
- Przywołaniem, które jest niemalże idealne (ale o tym osobna notka)
- Ekscytacja przed spacerem również została opanowana i teraz Kora grzecznie czeka, aż ubiorę jej obrożę i zapnę smycz.
- Zorganizowanie większego psiego spotkania również nam wyszło, nieważne że było zupełnie spontaniczne i nieplanowane!
- Praca nad zdjęciami hmm, obecnie jestem zadowolona z tego co osiągnęłam w fotografii. Miałam okazje uczestniczyć w kilku eventach, dowiedzieć się nieco więcej na temat obróbki zdjęć, tworzenia filmów,grafiki komputerowej czy też samej fotografii. Moje zdjęcia znalazły się również w telewizji, myślę że jest to mój mały sukces. Głownie zajmowałam się fotografią reportażową :)
- Nowego obiektywu zakupić się nie udało, ale planuje to w najbliższym czasie. Razem z Patrycją od Cezara znalazłyśmy świetny obiektyw. Za to udało mi się skompletować kilka innych rzeczy, które są dość przydatne
- Praca nad skupieniem Kory to jakieś 40% sukcesu. Młoda skupia się na mnie na spacerach dużo bardziej niż do tej pory.

